W murach Urzędu Miasta Biała Podlaska Kuba, Stasiek, Kalina, Fryderyk i Mateusz, uczniowie w spektrum autyzmu, pod opieką swojej nauczycielki Wiolety Klimkiewicz, odwiedzili prezydenta Michała Litwiniuka, aby przeprowadzić wywiad. Ta wizyta pokazała, że wywiad może być czymś więcej niż szkolnym ćwiczeniem. Może stać się mostem: między szkołą a miastem, między młodymi ludźmi a dorosłymi, między ciekawością a zrozumieniem. Uczniowie przygotowali się jak prawdziwi dziennikarze: z planem rozmowy, spokojem i uważnością. Ich pytania dotyczyły codzienności w mieście, pomysłów na przyszłość, tego, co w Białej Podlaskiej działa dobrze, a co można jeszcze zmieniać tak, by każdy mieszkaniec czuł się zauważony i ważny.
Cały wywiad można przeczytać tutaj:
Fryderyk: Czy trudno jest rządzić miastem?
Pan Prezydent Michał Litwiniuk: Otrzymałem ostatnio takie pytanie od pana redaktora, który przeprowadzał ze mną wywiad podczas naszego spotkania noworocznego. Zacząłem żartobliwie, powiedziałem, że pewnie powinienem trochę ponarzekać, czyli zacząć opowiadać, jak bardzo jest trudno, ale jakoś daję sobie radę, ale od razu powiedziałem, że nie jest trudno być prezydentem i zarządzać miastem, jeśli ma się szczęście pracować z kapitalnym zespołem. Prezydent jest rzeczywiście tym głównym zarządzającym i to bardzo zaszczytne wyróżnienie, ale, żeby miasto dobrze działało, to swoją pracę na co dzień muszą dobrze wykonać urzędnicy wielu miejskich instytucji, nie tylko w samym urzędzie miasta. Moja praca może nie jest trudna, ale jest bardzo odpowiedzialna, bardzo wymagająca, czuję na sobie ten ciężar oczekiwań mieszkańców, skoro mi zaufali, skoro to mnie wyznaczyli do tej roli, liczą na to, mają prawo tego ode mnie wymagać, że to wszystko ogarnę, że razem z zespołem będziemy racjonalnie myśleć o wszystkich potrzebach. Powtórzę to, co na początku: ta praca nie jest trudna, bo mam szczęście współpracować ze świetnymi fachowcami.
2. Kuba: Mamy już nowy rok i jesteśmy ciekawi, czy w tym roku będą zrealizowane jakieś nowe inwestycje? Może powstanie coś nowego dla dzieci i młodzieży?
Pan Prezydent ze śmiechem: Słuchajcie zanudzę was chyba teraz, zaczynamy rozmawiać o budżecie, czas start, może od razu zamówmy obiad! (śmiech zebranych) Mogę to z wielką satysfakcją powiedzieć, że dobrze się wiedzie w naszym samorządzie, rozpoczęty dwa tysiące dwudziesty szósty rok będzie kolejnym rokiem rekordowych nakładów inwestycyjnych. Na ten rok mamy zaplanowanych aż sto osiemdziesiąt milionów złotych. To nie oznacza, że gmina jest aż tak bardzo bogata, ale bardzo skutecznie pozyskujemy środki zewnętrzne, nasze dwa główne źródła finansowania to Unia Europejska i środki z budżetu państwa, dzięki czemu możemy naprawdę pięknie miasto rozwijać. Mamy mnóstwo inwestycji, ale z pewnością trzeba wymienić koniecznie jako najważniejsze rozpoczęcie w tym roku pierwszego etapu budowy obwodnicy wschodniej miasta. A co dla młodzieży? Oczywiście, że myślę cały czas o młodzieży, przez te kilka lat zrobiliśmy wiele fajnych inwestycji, między innymi przy ulicy Świerkowej, obok Grzybowej, zrobiliśmy kompleksowe, freestylowe miejsce, gdzie można pójść pojeździć, zrobiliśmy SkatePark, boisko ze sztuczną nawierzchnią do gry w koszykówkę, wybudowaliśmy ostatnio nową halę sportową, bardzo fajne inwestycje powstają również z budżetu obywatelskiego, cały czas coś się dzieje i w tym roku będziemy również myśleć o kolejnych inwestycjach.
3. Mateusz: Z okazji nowego roku mamy również pytanie, czy ma pan może jakieś noworoczne postanowienie? Czy kiedyś udało się panu takie noworoczne postanowienie zrealizować?
Pan Prezydent: Pewnie wszyscy mamy noworoczne postanowienia, ale najlepiej jest być konsekwentnym w tych postanowieniach długofalowych, prawda? Każdy z nas marzy o tym, żeby być zdrowym, mieć zdrową rodzinę, poczęstowałem was dziś cukierkami, ale ja konsekwentnie od jakiegoś czasu ich nie jem, chociaż całe życie uwielbiałem je i jadłem ich za dużo. Jeśli chodzi o nasze miasto, to konsekwentnie dążę do realizowania naszego wspólnego marzenia o rozwoju miasta. Nie zaskoczę jakimś jednym, wyjątkowym postanowieniem, uważam, że zamiast doraźnie coś sobie wskazywać, lepiej stawiać sobie długofalowe cele.
4. Wiemy, że lubi pan jeździć rowerem i nawet przyjeżdża nim do pracy. Czy lubi pan też jakąś inną aktywność fizyczną?
Pan Prezydent: Całe życie namiętnie grywam w piłkę nożną, chociaż już powinienem dać trochę odpocząć tym swoim kolanom. Mam to szczęście lubić aktywność sportową, ruchową od dziecka, i to szczęśliwie zostało na całe życie, do tego stopnia, że nawet uzyskałem uprawnienia instruktora w kilku dyscyplinach sportowych. Kocham narciarstwo, przez całe dorosłe życie każdej zimy, do czasów pandemii, przez dwadzieścia lat pracowałem jako instruktor narciarstwa ucząc i dzieci, i dorosłych, nawet zdarzyło mi się kiedyś parę emerytowanych już osób nauczyć jeździć na nartach. Jestem też ratownikiem WOPR, uwielbiam wodę, wskakuję do niej nawet, gdy nad Bałtykiem świeci słońce, ale woda ma najwyżej trzynaście stopni. Nic dziwnego, że uwielbiam też właśnie rower, bo to jest świetna forma ruchu, ale też i komunikacji, bo bywa, że rowerem szybciej przemierzymy ulice w korkach, niż samochodem. Wybór roweru jako środka transportu na pewno jest tańszy i przyjemniejszy dla naszego środowiska, ale też jest dobry dla nas samych jako forma ruchu. Aktywność fizyczna poprawia nie tylko nasze zdrowie fizyczne, ale też psychiczne. Tak, całe życie jestem związany ze sportem, jest on również sposobem na nasze rodzinne spędzanie czasu. Moi rodzice również cały czas pozostają aktywni, całą rodziną w niejedne już wakacje podróżowaliśmy z namiotami, z rowerami. Jestem również bardzo dumny z tego, że jesteśmy Rowerową Stolicą Polski, że znaleźliśmy taki fajny sposób na spędzanie czasu i integrację, jesteśmy podziwiani za to w całym kraju.
5. Kalina: Ostatnie pytanie, którego odpowiedzi również jesteśmy bardzo ciekawi. Czy pamięta pan, kim chciał pan zostać, gdy był mniej więcej w naszym wieku? Czy może już wtedy marzył pan o tym, aby zostać kiedyś prezydentem naszego miasta?
Pan Prezydent: Z pewnością nie myślałem o tym, żeby zostać prezydentem miasta, zresztą jestem nim tylko przez krótki okres swojego życia. Dokładnie pamiętam, kim chciałem zostać, gdy byłem w waszym wieku. Byłem wtedy w takim okresie wielkiej miłości do muzyki rockowej. Lubiłem tez muzykę heavy metalową, moje dzieci teraz też lubią ten gatunek muzyki. Z miłości do tej muzyki, która do tej pory mi towarzyszy, sięgnąłem po gitarę, kiedy byłem dokładnie w siódmej klasie. Chciałem więc być muzykiem rockowym, marzyłem o tym, żeby się podobać dziewczynom za to, że komponuję piękne piosenki i fenomenalnie je wykonuję na scenie. Zapuściłem długie włosy w liceum, bo tak wyglądali moi idole muzyczni, oni mieli też długie brody i ja też taką chciałem mieć, ale doczekałem się jej dopiero słuchajcie po trzydziestce, kiedy już dawno zapomniałem o tym, że chciałem być tym muzykiem rockowym. Ale jak już mi wtedy wyrosła, tak noszę ją do dzisiaj. Więc tak, tym moim marzeniem, gdy byłem w waszym wieku było zostanie muzykiem rockowym.
Wioleta: My też mamy wśród nas kogoś, kto marzy, aby być muzykiem. Mateusz, na czym ty grasz?
Mateusz: Na perkusji.
Pan Prezydent: Brawo Mateusz.
Wioleta: Bardzo serdecznie dziękujemy, bardzo ciekawe i inspirujące odpowiedzi. Życzymy powodzenia i kibicujemy wszelkim działaniom.

Ułatwienia dostępu